Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'urokliwe-miejsce'.
Wyświetlam 1 notkę

” Daremne żale ” – w/g poety

  • Napisane 20 lipca 2011 o 03:53

Wieść smutna to i niedawna – moi Przyjaciele postanawiają nieodwołalnie sprzedać tę swoją wiejską posiadłość i podobno jest to już ich ostatnie lato na wsi.
Na razie nie znalazł się jeszcze żaden godziwy kupiec, bo za byle jakie pieniądze, to wręcz grzech byłby dla sprzedających.
Miałam jeszcze zamiar bardziej szczegółowo opowiedzieć o tym miejscu, gdzie przez 30 lat, z hakiem, dość często bywałam, czasem nawet nocując, ale po tej wiadomości straciłam też ochotę, a do tego na miejscu zdjęć z poprzedniej notki tematycznie powiązanej są puste białe place z krzyżykiem i nic nie daje klikanie oraz zaglądanie na panel admin.
A skoro nawet na blogu znika mi ich urocza posiadłość, to już jakiś omen…
No, cóż pozostanie jeszcze garstka zdjęć z tego miejsca i wspomnienia o koleżeńskich spotkaniach,

 

Gospodarze niezwykle gościnni – jak widać na zdjęciach – a często odwiedzające to koleżanki szkolne, w przeważającej częsci ponownie samotne ( na tym zdjęciu jedna w pierwszym roku żałoby ).

Przy stole – jako uczestniczka urodzinowego przyjęcia

Podwieczorek  ” na trawie ” – tym razem tylko ze mną…( w czasie któregoś pobytu )

Przyłapana na miłym wypoczynku na łonie przyrody – w jakąś niedzielę w tym wiejskim zaciszu

Mój ulubiony fragment posiadłości – jedyny zachowany budynek dawnej wieśniaczej zagrody – autentyczna glinianka ( letnia kuchnia )- naprawdę bardzo chłodne wnętrze.
To jest jej stadium początkowe, oczywiście, bardzo uporządkowane i upiększone, ale Kolega miał jeszcze inną wizję tej pierwotnie ” kurnej chaty „.
Jako artysta- plastyk marzył o swej pracowni w tym domeczku, o swym cichym azylu i dawna glinianka ulegała kolejnym przemianom – najpierw na zewnątrz( ściany, nowe drzwi, okienka z okiennicami), a potem w środku.
Kolejne zdjęcia – wersja obecna.

A oto najnowsze oblicze ” kurnej chaty ” w chwili pełnego rozkwitu lata – ubiegły rok i okrągła rocznica urodzin Kolegi, tam fetowana.

Obrazki z wnętrza glinianki – czyli zakątek- PRACOWNIA ARTYSTY

Żal mi tego uroczego zakątka, ale jeśli tak musi być, to cóż…


  • RSS