Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'ulice'.
Wyświetlam 1 notkę

NADCHODZI MAJ – w przyrodzie raj…

  • Napisane 30 kwietnia 2012 o 02:16

Soczysta zieleń młodych liści – nawet na tak  niepięknych drzewach jak ponure
 topole … za moimi oknami

Wiosenny widok z balkonu na V piętrze – oto fragment mojej ulicy, mojej - ale zarazem
Stanisława Wyspiańskiego. Zaszczytna nazwa ulicy w porównaniu z  poprzednimi adresami, na lub przy:
ul. Świętokrzyskiej ( przez pewien czas jako - 7 Listopada ),  Łaskiej ( w pewnym okresie gen.Żukowa i niektórzy,
 nie zauważając tej szarży, mawiali , że mieszkają na  Żukowej : D ). Ach, pardon, przecież mieszkałam, wprawdzie krótko, ale  przy ul. M.Konopnickiej – i to nawet  kolejna równoległa , bardzo długa ulica…Bo Wyspiańskiego
 to natomiast bardzo krótka uliczka ( i  jeszcze  trochę nowa, a obok jeszcze nowsza – z nowymi
wieżowcami  – pod wezwaniem innego poety, ul.Wł.Broniewskiego ). To jest widok w prawo do rogu prostopadłej
ulicy M.Curie – Skłodowskiej, a na następnym zdjęciu będzie spojrzenie w lewo, w kierunku
skrzyżowania z samą główną ulicą mojego miasta – czyli Zamkową ( po wojnie nazwaną  – ul.  Armii
Czerwonej, a na dalszym odcinku właśnie wspomnianego gen.Żukowa – wiadomo WYZWOLICIELE )

Ze zdjęcia widać, że bliżej do rogu z ul.Zamkową, bo też blok ( wieżowiec ), w którym mieszkam już 12.rok
( a dopiero się TU przeprowadzałam…  zleciało…), ten blok ma nr 1.
Zdjęcia nie najlepszej jakości, ale z aparatu w telefoniku… Wiosnę jednak widać, a o to właśnie chodziło…


  • RSS