Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'nowy-rok'.
Wyświetlam 1 - 4 z 4 notek

ROK 2012

  • Napisane 3 stycznia 2012 o 02:50

       Odnotowuję niezbity fakt – mamy już kolejny rok  na świecie – ROK 2012  i zobaczymy, jaki będzie dalej rozwój wydarzeń,
     także w naszym życiu osobistym. „ Que sera , sera, co będzie pokaże czas – co nam JUTRO da „ - kiedyś słowa modnej piosenki…
                         Kiedy ta piosenka była popularna, to JA WYGLĄDAŁAM TAK – patrz : zdjęcie poniżej   -    z Sylwestrowej prywatki….
 

  

                                          DAWNYCH WSPOMNIEŃ CZAR…

Nadchodzi NOWY ROK 2012…czas na ŻYCZENIA

  • Napisane 31 grudnia 2011 o 17:15

 

   WSZYSTKIM BLOGOWYM ZNAJOMYM – WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA  NOWY ROK - serdecznie życzy KWOKA

Z NOWYM ROKIEM – nowym krokiem

  • Napisane 12 stycznia 2011 o 22:59

*****————————**********************—————————-**********************—————[

Zgodnie z obiegowym, nieco wytartym , ale jakoś chwytliwym frazesem , który użyłam w tytule,  zachciało mi się czegoś
 NOWEGO, oprócz ROKU.  Ten, wiadomo, sam przychodzi, chcemy czy nie,  ale na pewne sprawy we własnym życiu,
na swoim podwórku, koło siebie  możemy mieć wpływ i częste różne zachcianki, pomysły, potrzeby zmian
zdarzają się ludziom właśnie w obliczu Nowego Roku. Bardzo często pragniemy zmienić coś w sobie na lepsze np. pozbyć
się jakiegoś brzydkiego nałogu i najpewniej bywa to : palenie papierosów,  podjadanie słodyczy w nadmiarze, leniwe
zaleganie przed telewizorem… itd., itp.  ( koniec wyliczania, bo nie będę też  wypominać bliźnim znacznie poważniejszych
wykroczeń niż wymienione,  żartobliwie nieco , obyczaje ).
Pod tym względem nie muszę się  już  zmieniać, bo udało mi się RZUCIĆ PALENIE jeszcze w starym roku, licząc z grubsza
od połowy października, więc stukną niedługo 3 miesiące !!  Nie jest to pierwszy raz w moim życiu, bo, jak wielu palaczy,
rzucałam wielokrotnie z efektem jo-jo. Tym razem podparłam się  e-papierosem, którego jeszcze dotąd sporadycznie używam,
ale naprawdę b.rzadko i bez satysfakcji… no, bo jednak to nie jest prawdziwy papieros ( zrozumieją to tylko wtajemniczeni ! )
Jeszcze nie myślę ze wstrętem jako o obrzydliwym nawyku, jeszcze rozumiem palących, ale też już zaczynam ostrzegać młodych,
zaczynających pociągać dymek, oczywiście,  delikatnie i nienachalnie, bo pamiętam, jak sama się zżymałam na dydaktyczne
porady. Myślę, że to już za mną , a przede mną etap życia bez papierosa, niestety, nie  taki długi…ale sama sobie tak urządziłam
i oby się ” jako tako ” żyło, czyli po japońsku, a niechby i tak…
Innych nawyków, przyzwyczajeń nie będę już  zmieniać, bo w końcu muszę być sobą, a na anioła i tak żadnych szans… ;))

A oto przykładowe NOWOŚCI, jakie  sobie poza tym sprawiłam dla lepszego samopoczucia :
 1.LASKA  – tak, taka do podpierania się ! Bo jak tu nowym krokiem z zachwianą równowagą ( bywa czasem ) i chęcią złapania
się za coś lub kogoś pod rękę??  Ale nie jestem pewna czy to dla mojego lepszego samopoczucia, czy raczej Córki mej, która
mi tę laskę sugeruje od jakiegoś czasu, nie mogąc przecież ciągle być mi pod ręką ? Tak więc nie wiem, no – nie wiem, ale może…
zobaczymy … na razie laska stoi w kąciku…Gdyby była droższa, nie nabyłabym jej tak hop- siup, ale cena przystępna, więc mam
laskę na wszelki wypadek i brak wyrzutów sumienia, że na razie…w kąciku.

2. Kosmetyczno- pielęgnacyjne delikatesowe specyjały  (dla mej skóry wrażliwej, a miejscami nawet atopowej  – cokolwiek to znaczy )
 jak : płyn MICELARNY ( dla mnie kompletna nowość! ) z serii AA, zamiast mleczka , a także  tuba emulsji do ciała  z serii EMOLIUM
oraz z tejże serii szampon. I cóż, że prawie każde opakowanie z osobna kosztuje tyle samo co LASKA, a przecież to rzecz trwała , nie ubędzie
jej wkrótce. .. I tak te kosmetyki bardziej poprawiają mi samopoczucie, czuję się jakoś zadbana… ;)))

3. !!!!A to już BOMBA — sprawiłam sobie nowego BLOGA !!   zachciało mi się jakiejś odmiennej formuły ( czyli interfajsu , niby ?? ),
 innych reguł i możliwości, jakie  daje nowy adres, nowa domena.
 Na razie jestem bardzo ożywiona, choć znów raczkuję na nieznanym terenie, mylę się i tracę dużo czasu, ale o tej porze roku i tak najwięcej
przebywam w domu, a komputer nie ma  w nim konkurencji – to najbardziej atrakcyjne miejsce!
Informację o tej sprawie zamieściłam pośród linków na tutejszym blogu, ale może pozostawać niezauważona, jeśli czytelnicy nie spodziewają się
 niczego ciekawego, nowego na marginesie notki.
Więc gdyby KTOŚ  miał ochotę odwiedzić mnie pod moim nowym adresem, to zapraszam tutaj :
                                                                                                                                                                

http://www.kwokananizinie.blogspot.com/

SYLWESTROWA NOC 2010- 2011

  • Napisane 30 grudnia 2010 o 19:54

To już jutro –  ostatni dzień AD 2010,  zaś jutrzejszej nocy damy pierwszy krok w NIEZNANE drugie dziesięciolecie XXI wieku. Dla mnie to aż nieprawdopodobne, że  to będzie  liczba 2011, a tak niedawno był przecież rok 2000, początek nowego MILLENIUM. Pierwszy mój Sylwester w nowym mieszkaniu, do którego wprowadziłam się w sierpniu owego pamiętnego roku, a jutro już będzie dziesiąty toast noworoczny pod tym adresem. Toast za pomyślność w tym kolejnym ROKU, który jest już tak blisko… i oby był dobry, spokojny, nietrudny do życia, czego życzę sobie oraz swym Bliskim, Znajomym, Rodakom i wszystkim ludziom dobrej woli.
Do zobaczenia w nowym roku w dobrym zdrowiu i humorze!


  • RSS