Wyświetlam 11 - 20 z 170 notek

Kultura w mym codziennym życiu – np.książki

  • Napisane 23 lutego 2012 o 21:52


 
  Przedstawiam niniejszym -  oto książki niedawno zakupione przy pomocy znanego sklepu wysyłkowego MERLIN.pl
  oraz dostarczone przesyłką kurierską, wprawdzie z zimowym opóźnieniem – ale, co tam…
   
  

   
                    Trochę dziwnie wypadły zdjęcia okładek tych książek ( ściągnięte z Netu )
 i trudno – tak tu rządzi edytor bloga.pl… i co JA NA TO MOGĘ ?Mogę nie pisać bezpośrednio i przenosić tekst z notatnika, ale mi się nie
 chce stosowac tego zabiegu . Na domenie Blogspot , gdzie też sobie bloguję, nie mam tego rodzaju problemów – za to są   jakieś INNE… i to tak.
 Wszędzie różne zwyczaje, polecenia, opcje, wymogi… itp. 

                                                          Ponieważ okładka jednej z książek ( mały format zdjęcia )  częściowo ukryta, wyjaśniam, że to
    kolejna, w moich zakupach , publikacja reportaży  Jacka Hugo – Badera ( po uprzedniej ” Białej gorączce ” ) , tym razem to : ” Dzienniki
    kołymskie „.

      Do zbiorku uciesznych wierszyków ( i innych krótkich form ) Wisławy Szymborskiej zajrzałyśmy od razu - (z Córką, czyli Nielotem, bo akurat 
         mnie tego dnia nawiedziła ), aby  wybuchnąć  gromkim śmiechem po przeczytaniu -  np. …. zacytuję taki  oto LIMERYK :  

              „ NAPOLEON, przed pobytem na Elbie,
              wyznał pani WALEWSKIEJ przy melbie :
            ” Jesteś co prawda POLKA
               I do twarzy ci parasolka,
                 ale już cię , MAŃKA,  nie wielbię „.

     Czy np. taki maleńki kawałek prozą, pt.  ” NA  SPACERZE ” :
       -  LENINA  nie wszystko przeczytałem.  Bo zresztą ON też nie WSZYSTKO napisał. -   :)))))

   Natomiast gruba księga pt. „RZYMSKA KOMEDIA ” -    to może lektura na wieeele dni ( i nocy )
  i może mi zastąpi wymarzone niegdyś zwiedzanie WIECZNEGO MIASTA,  marzenie, które się już nie da zrealizować. Do kupienia
  tej książki zachęcił mnie JEJ fragment zamieszczony w jednym z numerów WYSOKICH OBCASÓW- EXTRA. Ale nie będzie to łatwa
  lektura, nawet dla byłej polonistki, bo JUŻ BARDZO BYŁEJ, …niestety ( ” Boska Komedia „, wielkiego, Dantego poznawana – tyle o ile -
  dawno temu i z niemałym trudem – przyznaję się ” bez bicia ” ). A także dla kogoś, kto nigdy nie był w Rzymie, a zna to MIASTO - trochę
  z lektur, więcej z filmów, zdjęć w albumach… itp. Bo  cały zamysł autora  owej książki polega na pokazywaniu Miasta według  kolejnych 
           rozdziałów   dzieła
   renesansowego Mistrza - Dantego Alighieri , czyli  ” Boskiej Komedii „ Zobaczymy… a może dam ją w upominku  Synowi ? Bo ma jeszcze szanse na zwiedzenie
  Rzymu,  co też mu się to marzy, w końcu jest także …i przecież… DOKTOREM. Wprawdzie geografii , a nie filologii klasycznej i … do tego
  jeszcze przed habilitacją. Ale i tak ma wyższy stopień naukowy niż MATKA ( czyli  JA – pani na blogu ), więc upominek powinien być
 na wysokim poziomie intelektualnym, a ta KSIĄŻKA… TAK PRZYNAJMNIEJ  WYGLĄDA.

  „ Dzienniki kołymskie”  – przewidziane dla Nielota, podobnie, jak wcześniej, ” Biała gorączka ” – którą właśnie dopiero JA czytam i jestem
  pod WIELKIM WRAŻENIEM… Otrząsnęłam się już z innego świeżego  DUŻEGO wrażenia po wysłuchania  trylogii  – ” MILLENIUM „
      w postaci audiobooka przez głośniki komputera. Początkowo to słuchanie nie było dla mnie  ŁATWE, ale jakoś się wciągnęłam i uważam
   że to świetny wynalazek, a szczególnie… ” gdy nie TEN, gdy… NIE TEN JUŻ WZROK „.

    I TO BY BYŁO …na tyle… na razie…

                                          ****************************************************
 P.S.

        Ta biografia – wywiad  jednak została nabyta  już jakś czas temu i przeczytana z wielką przyjemnością, poprawiając mi humor na co dzień.
           
             Zdjęcie tej pozycji przewinęło się już wcześniej na mym blogu
              i zdążyłam o tym zapomnieć , więc niech już tak zostanie   – jako wyróżnienie dla Marii Czubaszek , bo trochę ” podpadła” 
              pewnej części narodu… ale u mnie MA PLUS !            
                                                                                                     *****

                                                                        

Nasza NOBLISTKA… nie żyje…

  • Napisane 2 lutego 2012 o 11:59


      Nic dwa razy”

Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
Ktoś wymówił przy mnie głośno,
Tak mi było, jakby róża
Przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
Odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty sie, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś- a więc musisz minąć.
Miniesz- a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci,
Spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy sie od siebie,
Jak dwie krople czystej wody.

        ************************************
 Ten wiersz Wisławy Szymborskiej należy  niewątpliwie do najbardziej znanych jej utworów dzięki piosence do tego tekstu w wykonaniu Łucji Prus ( także niezapomniane wykonanie – a przynajmniej dla mnie )

OD KOZIOROŻCA DO WODNIKA — STYCZEŃ

  • Napisane 23 stycznia 2012 o 01:17

        STYCZNIOWE ZNAKI  ZODIAKU —     KOZIOROŻEC
                                                                                          I
                                                               WODNIK

Powrót TRZECH KRÓLI w dn.6.01.2012 r.

  • Napisane 7 stycznia 2012 o 01:37

 A  jednak  się udało…  Kacper, Melchior ( nie mylić z Wańkowiczem ), Baltazar -
pojawili się  np. przy żłóbku przed archikatedrą w Łodzi w dniu 6.stycznia, a ludność
Miasta oraz reszty Kraju miała znów ŚWIĘTO, jak  to już drzewiej bywało…

***************

ROK 2012

  • Napisane 3 stycznia 2012 o 02:50

       Odnotowuję niezbity fakt – mamy już kolejny rok  na świecie – ROK 2012  i zobaczymy, jaki będzie dalej rozwój wydarzeń,
     także w naszym życiu osobistym. „ Que sera , sera, co będzie pokaże czas – co nam JUTRO da „ - kiedyś słowa modnej piosenki…
                         Kiedy ta piosenka była popularna, to JA WYGLĄDAŁAM TAK – patrz : zdjęcie poniżej   -    z Sylwestrowej prywatki….
 

  

                                          DAWNYCH WSPOMNIEŃ CZAR…

Nadchodzi NOWY ROK 2012…czas na ŻYCZENIA

  • Napisane 31 grudnia 2011 o 17:15

 

   WSZYSTKIM BLOGOWYM ZNAJOMYM – WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA  NOWY ROK - serdecznie życzy KWOKA

Idą ŚWIĘTA…AD 2011

  • Napisane 23 grudnia 2011 o 00:24


  
  Święta już …tuż, tuż  i nie wypada mi tak zupełnie obojętnie potraktować mego starego, poczciwego bloga,  kiedyś jedynego, a ostatnio porzuconego na rzecz  ” nowszego modelu „.
  A może TU jeszcze czasem zajrzą dawni czytelnicy ( po komentarzach widzę, że  czasami się to zdarza )
  a zatem z myślą o NICH zostawię  dziś jakiś ślad swej obecności, choćby w postaci poniższych obrazków
  ( bo, prawdę mówiąc, ostatnimi czasy wolę się wypowiadać pismem obrazkowym niż pisać sążniste wypracowania,
   jak to miałam kiedyś w zwyczaju – zdaje się… zagraża mi wtórny analfabetyzm…? )

 A więc niech dzwoni ten symboliczny dzwoneczek i ogłasza nadchodzące  ŚWIĘTA   – BOŻE  NARODZENIE
  AD 2011

  WSZYSTKIM  … EWENTUALNYM, A NAWET CAŁKIEM PRZYPADKOWYM,  CZYTELNIKOM -
   JAK NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE -  składa  KWOKA na DOLINIE

ANEKSIK…TUDZIEŻ C.D. – TO LUBIĘ CZYTAĆ

  • Napisane 22 listopada 2011 o 02:00

 

    
 ” POLITYKA” – NIE MA TO JAK JAK DOBRA  PUBLICYSTYKA NA POWAŻNIE ,  ALE I NA WESOŁO  – STANISŁAW   TYM ( CZYTAM W REALU , PRAWDZIWĄ PAPIEROWĄ WERSJĘ , JEŚLI MI CÓRCIA POŻYCZY – EWENTUALNIE WYDANIE WIRTUALNE. PODZIWIAM WYMOWNE OKŁADKI!!

PLOTECZKI , ALE ZE SMACZKIEM I NA POZIOMIE  – CZYLI  ” MAGIA MAGLA ” – WYDANIE WIRTUALNE  ( PATRZ: LINK U MNIE)

 
JEDNA  Z TYCH KSIĄŻEK , DO KTÓRYCH MOGĘ WRACAĆ  – ALE JUŻ DAWNO  TEGO NIE ROBIŁAM, NATOMIAST  OSTATNIO CZYTAM WYBRANE
 FRAGMENTY STAREGO WYDANIA  - ” MARII I MAGDALENY” MADZI KOSSAKÓWNY – SAMOZWANIEC

MOJE OSTATNIE LEKTURY – relacja obrazkowa

  • Napisane 21 listopada 2011 o 01:56

 
Wreszcie zdecydowałam się  dokonać zakupu książek przy pomocy znanych księgarń wysyłkowych,
  jak przystoi rasowej kilkuletniej internautce, która już dokonała tą DROGĄ kupna lodówki ( oczywiście,
  nie w księgarni, a w sklepie AGD ) oraz z przyjemnoscią i zadowoleniem z siebie reguluje wszelkie płatności
 przelewami z konta bankowego w Necie.
  Pierwszym adresem, gdzie zamówiłam wybrane książki, była oficyna wydawnicza Agory, czyli – Kulturalny
Sklep.pl , bo tam, w zasadzie przypadkowo, znalazłam książki, które dawno mnie zainteresowały, a nie  posiada
 ich, niestety do tej  pory, nikt z moich znajomych. A poniżej przedstawiam ich okładki,  ( zdjęcia znalezione na 
  stronie internetowej owej księgarni wysyłkowej ) natomiast przysłane książki postanowiłam podarować Córce
                  
  Tym samym połączyłam przyjemne z pożytecznym – sprawiłam przyjemną niespodziankę Dziecku  ( mól
 książkowy od zawsze ), a książki juz będę miała od kogo pożyczyć. Prawdę mówiąc, dotąd ich nie pożyczyłam,
 bo akurat miałam okazję  do czytania czegoś innego.
  Poza tym od pewnego czasu z ciekawością zaglądałam pod adres bardzo znanej, popularnej w Necie 
  księgarni
 
  W tej właśnie księgarni ( patrz: powyższy obrazek reklamowy, ściągnięty z Netu ) znalazłam inne interesujące
  mnie książki, z których jedną  mogłabym pożyczyć od koleżanki, ale doszłam do wniosku, że tę pozycję wolę
 mieć własną i czytać ją bez pośpiechu, dawkując sobie jej treść , bo to nie powieść, a za to wiele ciekawych
 faktów, do których można wracać, przypominać sobie po upływie czasu… 


     Oto dwa tytuły tego samego autora , odnoszące się w swej treści do  okresu dwudziestolecia międzywojennego,
    które  to lata mnie bardzo interesują , także i dlatego, że moja wiedza o tych czasach – wyniesiona  ze szkół
    w latach PRL  – jest raczej  dość  mizerna. Wiadomo,  II Rzeczpospolita to był wtedy bardzo niedawny okres
    w dziejach naszego kraju, słabo opracowany,  niechętnie i niekorzystnie interpretowany… itp. Nie będę drążyć  tematu, wiemy ,  o co chodzi… ale dla pokoleń po II wojnie to były lata życia naszych bezpośrednich przodków -  lata dzieciństwa  
    i młodości  naszych rodziców, o których ONI mówili ze wzruszeniem i sympatią – jak to o wspomnieniach.
    Wracając do powyższych książek, zakupiłam obydwie pozycje, przy czym tę pierwszą – o elitach artystycznych -
    zatrzymam właśnie dla siebie, natomiast tę drugą będę miała na  odpowiedni prezent imieninowy  dla koleżanki,
    od której miałam właśnie  tę pierwszą pożyczyć. Będzie miała zatem interesujący komplet w swym 
   ogólnie bardzo bogatym księgozbiorze.

      Myślę, że chętnie  zajrzałabym  do wnętrza tej książki , kierując się sympatią  i uznaniem  dla tych  dowcipnych 
   autorów, znanych mi od dawna z  mediów  – radio, TV , a także czytając – od czasu do czasu ich blogi ( mam
   je nawet w  linkach na marginesie mego bloga ). Ale chyba nie będę jej sobie kupować…

Ciekawostki zakulisowe znanego serialu

  • Napisane 31 sierpnia 2011 o 00:58

  Odc. 18 „Poszukiwany Gruppenführer Wolf”: Wrocław – okolice ul. Katedralnej,
 Most Tumski, Ostrów Tumski. Zdjęcia obozu jenieckiego nakręcono w Łodzi przy   ul. Żeromskiego 115.
(Opracowano na podstawie materiału źródłowego – opis odcinków na stronie filmpolski.pl:[3])
*****************************************************************************
  Powyżej cytat z oficjalnego źródła wiadomości w Necie na temat bardzo
  popularnego polskiego serialu telewizyjnego w czasach PRL.
  Tytuł tego serialu, dziś zwanego kultowym, a nawet ” serialem wszech czasów ”
   to – ” Stawka większa niż życie”, a tegorocznego lata  znalazł się w powtórkowym
  programie w TVP, o czym zbyt późno się dowiedziałam. A chętnie bym obejrzała
  co tydzień kolejny odcinek, gdyż niewiele już właściwie z niego pamiętam
  i nigdy też nie udało mi się trafić na powtarzanie w TV. I właśnie z całego
  serialu ” załapałam ” się na jego ostatni, czyli 18-ty odcinek – vide
  przytoczony na wstępie cytat. A piszę o tym szczególnie z tego powodu,
  że mój kolega – scenograf ( patrz: jedna lub dwie z tegorocznych notek )
   należał do ekipy twórców tego serialu, aczkolwiek tylko czterech
  części i właśnie także tej ostatniej, czyli 18-tej. Niejednokrotnie nam o tym opowiadał,
  ponieważ był to bardzo istotny moment w jego zawodowym życiu - pierwsza
  praca w charakterze scenografa filmowego po b.krótkim epizodzie w teatrach
  łódzkich ( co było zgodne z jego planami i marzeniami oraz przygotowaniem
  u wybitnego prof.Stopki, ale wręcz niemożliwe do spełnienia w ówczesnych   realiach ).
  I na ogół każdy z nas szczególnie pamięta swą pierwszą pracę, a tym bardziej
,  kiedy łączy się z sukcesem, a tak było w sytuacji mego kolegi, który już
  od wtedy do emerytury związał się zawodowo z filmem, jako pracownik etatowy
   Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi przy ul.Łąkowej( dziś już nie istnieje
  jako taka, a jej lokale wynajmowane są przez różne podmioty), a potem w 
  stolicy. Z poznanym wtedy reżyserem serialu , A.Konicem, pracował później
  przy innych produkcjach i wspomina go z wielką sympatią. Właśnie nie tak
  dawno media doniosły o jego zgonie. 
Także niedawno opowiadał nam Kolega o swym uczestnictwie w jednym ze spotkań
  organizowanych przez, dość prężnie działającą, grupę fanów serialu, którzy
  mają nawet swą stronę w internecie – zamieszczam poniżej
  jako link. Ja zajrzałam kiedyś

   z ciekawości - 
http://www.stawkologia.pl/


 
Zamieszczone powyżej zdjęcia otrzymałam od mego Kolegi
  ( to jego podobizna na tej miniaturze, obok grupowego zdjęcia ekipy,
   na pamiątkę 1000-nego klapsa, co miało miejsce w czasie kręcenia plenerów
we Wrocławiu. Na zdjęciu zbiorowym, choć Kolega jest na  pierwszym planie fotki, ale jego twarz poruszona - zamazana, więc dlatego dałam tę miniaturkę,
  też, zresztą, pochodzącą z serii zdjęć z wrocławskich plenerów ).
Zdjęcie pierwsze – ukazuje kręcenie scen plenerowych na Ostrowie Tumskim,
  na drugim widać powstawanie scen z Dworca - Wrocław Główny ( czyli Breslau ), a poniżej
  zamieściłam fotkę samego Dworca ( z internetu ) – dla porównania z rzeczywistością spoza filmowego planu.
  Na tym ostatnim grupowym pamiątkowym zdjęciu na pewno wszyscy rozpoznają
  bohatera serialu kpt.Hansa Klossa( niestety – brak tu jego głównego antagonisty – Brunnera)oraz młodą Beatę Tyszkiewicz w ostatnim rzędzie
(ja zupełnie zapomniałam,
 że grała w tym serialu ). A te zdjęcia to mój Kolega – scenograf otrzymał
  właśnie od fanów, z którymi się spotkał, ale już nie jestem pewna, gdzie-
  czy jednak nie w Łodzi ?
  Kończę tę notkami zdjęciami dwóch budynków w Łodzi, które także „grały „
  w omawianym serialu – określone dla nich miejsca akcji.


 

 Aktualne zdjęcie ślicznego pałacyku dawnego fabrykanta – Oskara Kona przy  ul.Targowej 61/63 - od lat będący siedzibą słynnej ” filmówki „   łódzkiej, natomiast na zdjęciu wyżej – III LO im.H.Sienkiewicza( przy ulicy
tegoż pisarza ).  I TO WSZYSTKO – z mojej strony, choć nie o MNIE.


  • RSS